Big Brother #NAJ

Bartek Boruc miał wypadek na Majorce!

wtorek, 13 sierpnia 2019

Najlepsze momenty Bartka w programie!

Blondyn bardzo chętnie dzieli się z fanami swoją twórczością. Ostatnio nie miał jednak dobrych wieści...

Groźny wypadek

Podczas nagrywania teledysku doszło do groźnego incydentu. Bartek spadł z dużej wysokości.

Tak zakończyło się kręcenie klipu do „Kiski lofki foreverki” po 15 minutach. Przy jednym ujęciu spadłem z balkonu 5 metrów w dół przez słomiany dach, wprost na wejście na imprezę. Magda prawie dostała zawału, widząc to wszystko - wyznał i pokazał swoje obrażenia.

@bartekboruc_bb

@bartekboruc_bb

@bartekboruc_bb

@bartekboruc_bb

Kariera muzyczna

Już podczas trwania programu Blondyn pokazał swój wielki talent. Przy każdym muzycznym zadaniu i podczas wygłupów udowadniał, że jest świetnym tekściarzem. Po wyjściu z Domu Wielkiego Brata nie tracił czasu i od razu wziął się do pracy nad nowym klipem.

Poprzedni teledysk cieszy się ogromnym zainteresowaniem w sieci. Na swoim kanale na YouTube Blondyn napisał:

Utwór autobiograficzny na wesoło przedstawiający życie Bartka Blondyna Boruca od narodzin po dziś dzień. Ps. Kochani Rodzice pamiętajcie o tym by zabierać swoje pociechy tylko i wyłącznie do cyrku bez zwierząt :) to bardzo ważne byśmy uczulali jak najwcześniej nasze dzieci na cierpienie zwierząt. Z góry serdecznie dziekuję

Bartek Boruc

Bartek Boruc

Jaką tajemnicę skrywał finalista Big Brothera

Sympatyczny „Blondyn” to jedna z tych osób, które od razu zarażają wszystkich optymizmem i wywołują uśmiechy na twarzach. Okazuje się jednak, że nie zawsze tak było, ponieważ jego życie nie było usłane różami. W młodości ciężko przeżył śmierć ukochanej mamy, która zmarła na nowotwór. To właśnie z tego powodu opowiada się dzisiaj głośno za dostępem do medycznej marihuany.

Jak sam przyznaje, nie zawsze był takim człowiekiem, jakiego widzimy dziś. Zanim wyjechał do Irlandii, miał spore problemy z alkoholem i narkotykami, które przesłaniały mu cały świat. W pokonaniu nałogów pomogła mu żona. To dzięki niej stanął na nogi i rozpoczął nowy etap swojego życia – w Dublinie.

 

Hejt według Bartka, Radka i Agnieszki.

Dodaj komentarz

Powiązane newsy